Rumunia jest duża i nie ma szans, by odwiedzić wszystkie ciekawe miejsca, w tydzień, dwa czy trzy tygodnie. Nawet miesiąc czy dwa okazałoby się niewystarczające, by odkryć wszystkie perełki. Kluczowa staję się więc selekcja miejsc i wybranie tych naj.. które chcemy zobaczyć. Warto przy tym mieć na uwadze, że prawdopodobnie podczas podróży sporo czasu spędzicie w samochodzie. Topowe atrakcje są rozsiane po całym kraju, także dobrym pomysłem jest wybranie konkretnego regionu, tak by nie spędzić połowy wyjazdu na przemieszczanie się pomiędzy odległymi punktami na mapie.
W tym wpisie znajdziesz:
- Oradea
- Wesoły Cmentarz, Sapanta
- Salina Turda – zupełnie niezwyczajna kopalnia
- Rezerwat Cheile Turzii – wąwóz Turda
- Park Narodowy Cheile Nerei-Beusnita
- Przełom Dunaju
- Baile Herculane
- Zamek w Hunedoarze
Jadąc z Polski, w kierunku Rumunii, często jedną z pierwszych atrakcji na liście miejsc do odwiedzenia jest Wesoły Cmentarz, a pierwszym przystankiem na trasie – Oradea.
Oradea
Oradea to dobry przystanek w drodze. Położona jest zaledwie 13 kilometrów od granicy z Węgrami. Miasto przedzielone jest rzeką Crișul Repede. Można tutaj przejść się po całkiem urokliwym centrum, a w upalne dni wybrać do parku wodnego (Aquapark Nymphaea). My do Oradei zajrzeliśmy dosłownie na kilka godzin i musimy przyznać, że był to dla nas ciekawy przystanek w drodze.
- Warto zacząć od Placu Unii, gdzie zlokalizowane są główne zabytki, w tym Ratusz (polecam wspiąć się na wieżę ratuszową, by spojrzeć na miasto z góry), Pałac Czarnego Orła, Pałac Biskupi, a także restauracje i kawiarnie.
- Oradea jest ciekawa pod względem architektonicznym, dużo budynków zbudowane jest w stylu Art Nouveau. Jeśli chcecie nacieszyć oczy kolorowymi kamienicami w stylu secesyjnym, to nie możecie pominąć Calea Republicii.
- Mając w zanadrzu jeszcze trochę czasu warto wybrać się na spacer bulwarem nad rzeką Crișul Repede.
- Ciekawym miejscem jest Biserica cu Lună, czyli barokowy kościół z unikatowym mechanizmem zegarowym, który wskazuje fazy księżyca.
Wesoły Cmentarz
Miejsce nietuzinkowe i ciekawe. Jest to atrakcja, która nie zajmuje dużo czasu, ale naprawdę warto dodać ją do swojej listy, jeśli będziecie w okolicy. Cmentarz znajduje się w niedużej miejscowości – Sapanata, w okręgu Marmarosz. Cmentarz położony jest tuż przy cerkwi. Słynie z kolorowych, drewnianych nagrobków, na których wyrzeźbione są scenki z życia pochowanych osób, okraszone dowcipnymi wierszykami mówiącymi o zmarłych lub przyczynach ich śmierci. Cmentarz niezwykle ciekawie wygląda pod wieczór, tuż przed zamknięciem, gdy słońce powoli się obniża, a światło staję się miękkie, nie tak agresywne jak w środku dnia.
Cmentarz zaczął funkcjonować w tej niezwykłej formie w 1935 r., kiedy miejscowy artysta Stan Ioan Patras po raz pierwszy wykonał wesoły nagrobek. Co ważne, o tym co będzie się znajdowało na obrazku, decyduje rzeźbiarz. Wszystkie nagrobki utrzymane są w podobnym stylu. Krzyż ma intensywny niebieski kolor, który ma nawet swoją nazwę – błękit Sapanty. Każdy kolor ma swoje znaczenie: niebieski — nadzieję i wolność, żółty — słońce i urodzaj, czerwony — pasję, namiętność i ogień, biały — symbol duszy, czarny — śmierć, zazdrość.


Wesoły cmentarz znajduje się w centrum wioski, ale w jej obrębie są jeszcze dwa inne miejsca, gdzie znajdziecie charakterystyczne nagrobki. W mniejszej ilości, ale są (mapa: tutaj i tutaj).
Nocleg: Na bookingu można znaleźć naprawdę przyzwoity nocleg w dobrej cenie. My wynajęliśmy pokój z łazienką, dosłownie naprzeciwko cmentarza. Jedynie śniadanie było mocno rozczarowujące i niewiele z niego skubnęliśmy, ale to fatum kulinarne w Rumunii ciągnęło się z nami przez większość wyjazdu.
Salina Turda – zupełnie niezwyczajna kopalnia
Transylwania znana jest przede wszystkim z wampirów i legendarnego hrabiego Drakuli. Atrakcji w Transylwanii jest jednak znacznie więcej, niektóre z nich nie są wcale oczywiste. Jedną z tych mniej oczywistych jest Salina Turda. To jedna z największych i najstarszych kopalni w Europie. Działała do 1932 roku, w czasie wojny pełniła rolę schronu dla mieszkańców. Obecnie to dość ciekawa atrakcja turystyczna. Kopalnie zwiedza się samodzielnie, a na dole można pograć w ping ponga, popływać łódką czy zagrać w mini golfa (atrakcje dodatkowo płatne, niewliczone w cenę biletu).
Planując drugą podróż do Rumunii, postanowiliśmy wjechać do Rumunii w innym miejscu. Naszym celem był Przełom Dunaju. Szukając co zobaczyć po drodze natrafiliśmy na mapie na Park Narodowy Cheile Nerei-Beușnița, który był naszym pierwszym przystankiem w Rumunii.
Rezerwat Cheile Turzii – wąwóz Turda
Wąwóz Turda to jedno z najpiękniejszych miejsc jakie widzieliśmy w Rumunii. Spędziliśmy tu dwie noce i przeszliśmy ten sam szlak dwa razy. Cheile Turzii to rezerwat przyrody, w którym znajduje się Wąwóz Turda. Rezerwat ten położony jest w górach Trascău, około 6 kilometrów na północ od miasta Turda, niedaleko miasta Kluż-Napoka.
Cheile Turzii to miejsce wyjątkowe z malowniczymi wąwozami, jaskiniami, skałami oraz bujną roślinnością. Wąwóz Turda jest jednym z najbardziej malowniczych miejsc w rezerwacie. Szeroki na około 300 metrów i głęboki na kilkadziesiąt metrów, oferuje imponujące widoki na wysokie skały, które otaczają wąwóz. Nawet jeśli nie macie dużo czasu, to warto zaplanować krótki szlak który opisaliśmy w osobnym wpisie Rumunia, rezerwat Cheile Turzii – wąwóz Turda



Park Narodowy Cheile Nerei-Beusnita
Pewnie, gdyby nie fakt, że chcieliśmy dojechać do Przełomu Dunaju, a park Cheile Nerei – Beușnița był po drodze, nigdy by nas tu nie było. Zatrzymaliśmy się tutaj by odpocząć po długiej drodze, a okazało się, że był to jeden z naszych lepszych noclegów w Rumunii. Wybraliśmy to miejsce głównie dlatego, że zobaczyliśmy na mapie ciekawie zapowiadający się wodospad Beusnita.
Jeśli szukacie miejsca, które nawet w sezonie będzie ciche i spokojne, chcecie odpocząć po długiej drodze, to miejsce może Wam się spodobać. Więcej szczegółów w tym lokalizację campingu i opis szlaku znajdziecie we wpisie tutaj.










Przełom Dunaju
Przełom Dunaju to obszar na granicy Serbii z Rumunią nazywany Żelazną Bramą, który ma około 134 km. Przełom Dunaju jest częścią Parku Przyrody “Żelazne Wrota I”, rozciągającego się wzdłuż największego i najstarszego kanionu rzeki w Europie. To, co szczególnie przyciąga turystów w te okolice to niezwykła rzeźba Decebala wykuta w wapiennej skale, która znajduje się niedaleko miejscowości Dubova, nad zatoką Mraconia. Jest to miejsce, które wymaga nieco szerszego omówienia, dlatego odsyłam Was do osobnego wpisu.


BAile HErculane
Miejscowość Baile Herculane położona jest w Karpatach Południowych, malowniczo między górami Mehedinti na wschodzie i górami Cerna na zachodzie, wzdłuż doliny rzeki Cerna. Zaledwie 20 km od Orszowej. Blisko granicy z Serbią. Uzdrowisko jest częścią Parku Narodowego Cerna-Domogled.
Baile Herculane położone jest przy rzece Cerna, z której biją źródła z wodą termalną i mineralną o charakterze leczniczym. Właśnie z tego powodu Baile Herculane nazywane jest Łaźniami Herculesa.

Według legendy zmęczony Herkules zatrzymał się w dolinie, aby się tutaj wykąpać i odpocząć. Nazwa kurortu pochodzi od syna Alkmeny i Zeusa, czyli Herkulesa, który w mitologii rzymskiej był symbolem równowagi między siłą fizyczną i duchową, symbolem mocy i patronem źródeł termalnych.
Baile Herculane ma długą historię. Zostało założone w 102 roku n.e. w czasach rzymskich przez cesarza Trajana. Jest najstarszym uzdrowiskiem w Rumunii. Obecny wygląd miasteczka ukształtował się w XIX wieku. I to właśnie pod koniec XIX wieku Baile Herculane było uważane za najpiękniejsze miasteczko uzdrowiskowe w całej Europie. Za czasów panowania Habsburgów była to ulubiona miejscówka rodziny cesarskiej. Bywali tu generałowie i książęta, a także słynna księżniczka Sissi, która wracała tu z wizytą kilkukrotnie.


Do dziś miasteczko przyciąga turystów, między innymi ze względu na możliwość kąpieli w gorących źródłach. Zarówno tych bezpłatnych zlokalizowanych tuż przy brzegu rzeki, jak i tych płatnych. Niektóre wyglądają jak baseny, inne jak maleńkie sadzawki. Co ciekawe temperatura wody dochodzi nawet do 65 stopni! Kojące działanie wody ze źródeł jest wykorzystywane przy wielu dolegliwościach, w tym tych ze strony układu trawienia, reumatyzmu etc.
W Baile Herculane znajduje się kilka naprawdę imponujących zabytków. Niestety widać, że czas świetności mają już dawno za sobą. Jednak jest tu iskierka nadziei, że za jakiś czas, choć częściowo ich dawny blask powróci, bo w czasie naszego pobytu, który przypadł na lipiec 2023, widać było trwające prace renowacyjne w kilku miejscach.
Szczególnie imponujący jest monumentalnych rozmiarów Dom Zdrojowy nazywany Łaźniami Neptuna, do którego prowadzi piękny, choć bardzo zniszczony mostek, z ażurowymi barierkami. Mimo zniszczeń zabytkowe budynki robią naprawdę ogromne wrażenie!

Przed II wojną światową, w 1930 roku, zbudowano tutaj pierwszy nowoczesny hotel (Cerna). W okresie komunizmu zbudowano masowe 8- do 12-piętrowe betonowe hotele, które do dziś szpecą trochę panoramę miasta. 😉
Przy głównej drodze w Balile Herculane można znaleźć sporo samochodów osobowych sprzedających swoje warzywa i owoce wprost z bagażnika. W asortymencie znajdują się często domowe przetwory i własnoręcznie robiony alkohol.

Informacje praktyczne:
Parkowanie jest płatne. Najłatwiej zapłacić poprzez aplikację TPARK.
Zamek w Hunedoarze
Zamek Korwin (Castelul Corvinilor) to jeden z najsłynniejszych zamków w Rumunii, położony jest w południowo-zachodniej części Transylwanii. Ten Siedmiogrodzki zamek średniowieczny nazywany jest zamkiem Draculi. Jest pięknym przykładem gotyckiej architektury obronnej. Co ciekawe, zamek był rezydencją królewską (króla średniowiecznych Węgier, Macieja Korwina) i nigdy nie pełnił funkcji militarnych. Z zewnątrz wygląda bardzo ciekawe i okazale. W środku nie robi dużego wrażenia, bo ekspozycje są raczej mało ciekawe.


Zwiedzanie zamku jest płatne. Akurat w czasie, gdy my byliśmy, można było zwiedzać bezpłatnie. Aktualne ceny i godziny otwarcia najlepiej sprawdzić bezpośrednio na stronie zamku tutaj.
Jak się możesz domyślić nie są to wszystkie atrakcje, jakie ma w zanadrzu Rumunia, ale to dobry punkt wyjścia do stworzenia mapy atrakcji na Twój wyjazd.
♥♥♥♥
∴ będzie mi niezmiernie miło, jeśli polubisz nas na Facebook’u i Instagramie
∴ Możesz do mnie napisać – aleksandra@znalezionenamapie.pl lub zostawić po sobie ślad pod tym postem. Każdy znak od Was, że tu byliście, jesteście i zaglądacie to niesamowita dawka motywacji do działania ♥
∴ Jeśli spodobała Ci się dzisiejsza inspiracja, to będzie mi bardzo miło, jeśli będziesz do nas zaglądać częściej.
Okiem Alexa to blog o rodzinnych podróżach po Polsce i Europie. Zwykle jeździmy w komplecie 2+2 czyli Ola, Marcin, Martyna i Agatka. Znajdziecie u nas porady, wskazówki, relacje z podróży. Więcej o nas możesz przeczytać 








